Wszystko się zmienia - ludzie, klimat, czasy, władze.
/swojana/
niedziela, 8 grudnia 2019
piątek, 16 marca 2018
Kartki z podróży - "Stajesz się zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"/Antoin De Saint Exuperi/
Park. Biało i mroźno. Staruszek stoi w głębokim śniegu i dopinguje swojego małego pieska, który podejmuje nieporadne próby pokonania białej przeszkody: - Dasz radę! Spróbuj jeszcze raz! Na pewno dasz radę! Jeszcze raz! Jestem tu z Tobą!
Widziałam przebiegając parkiem.
sobota, 17 lutego 2018
wtorek, 16 stycznia 2018
Spotkania Kielochów (święto kuzynów - inwokacja)
Inwokacja (łac. invocatio – wezwanie) – rozbudowana apostrofa otwierająca utwór literacki, zazwyczaj poemat epicki, w której zwykle autor zwraca się do muzy, bóstwa lub duchowego patrona z prośbą o natchnienie, pomoc w tworzeniu dzieła.
28 kwietnia zaplanowaliśmy Święto Kuzynów w roku 2018. I tak do końca świata i o jeden dzień dłużej:)
Początki tej wielkiej kuzynowskiej miłości sięgają 1965 r. Niektórzy z nas jeszcze wtedy byli w planach, ale inni ochoczo wydostawali się na świat. Z nostalgią można wspominać czasy nieskażone mediami, gdzie mogliśmy rozwijać nasze bardzo udane więzi biegając po łąkach, polach, osiedlach, spotykając się na korytarzu podstawówki i w czasie wspaniałych wakacji, które często organizowali nam rodzice - Groń, górskie rajdy, biwakowanie...
Teraz może jesteśmy już inni, nie myślę wyłącznie o fizyczności, latach (biedna Danasia:/), ale i o doświadczeniach, które zmieniły nas w zapisaną księgę, z której nic już nie da się wytrzeć. Wydawałoby się, że różne drogi życia mogą nas odmienić na tyle, że nie znajdziemy już porozumienia. Okazuje się, że wręcz przeciwnie. Na zdjęciu brakuje A.Szw., Gr.Szw. i D.Szu. Pozostali są w komplecie.
28 kwietnia zaplanowaliśmy Święto Kuzynów w roku 2018. I tak do końca świata i o jeden dzień dłużej:)
wtorek, 21 listopada 2017
niedziela, 10 września 2017
czwartek, 4 maja 2017
wtorek, 18 kwietnia 2017
Kartki z podróży - Dezorientacja
Pociąg toczył się nocą z imponująca prędkością w kierunku północnym. Święta Wielkanocne minęły. Szczęśliwie przydzielono nam wagony pierwszej klasy, które udawały wagony drugiej. Udało się więc rozłożyć wspaniałe łóżko, na którym spoczął z rozkoszą umęczony życiem, kręgosłup. Sen nadszedł szybko, choć trzeba było ubrać się we wszystko, co było w posiadaniu pasażera, bo ziąb właził, panoszył się i wypełniał wszystkie zakamarki chudego (żharcik) ciała. Kolej tak już ma, że gdy zimno, to wyłącza ogrzewanie. Jedyna taka na świecie. O świcie, gdy gwałtowne szarpnięcie wagonów przebudziło mnie, śniącą wspaniale, o czym dokładnie, trudno już powiedzieć, zerwałam się i na wpół ślepym wejrzeniem omiotłam wagon i zapragnęłam dowiedzieć się, jaki to etap podróży:
-Janek, gdzie my jesteśmy??? Co to za stacja???!
-Bydgoszcz - odparł Janek
-Jak to Bydgoszcz, cholera???! Jaka Bydgoszcz! To całą noc jedziemy, a ty mówisz, że Bydgoszcz??? - zaczęłam wołać czując pewien rodzaj paniki, który osadzony był w jakiejś mglistej otchłani
-No tak, Bydgoszcz - zdziwił się Janek
Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że ja już wracam z południa na północ, a wydawało mi się w tym mrocznym półśnie, że dopiero wybieram się na Święta, a pociąg dziwnie krąży i nie zmienia położenia na mapie. Zmieniają się tylko pory: noc-dzień, dzień-noc.
Dezorientacja - po raz pierwszy doświadczyłam jej w tak idealnej postaci:) Chyba trzasnę definicję na wikipedię:)
sobota, 15 kwietnia 2017
sobota, 18 marca 2017
"Te" urodziny Danki
Araukarie, sagowce, paprocie nasienne, metasekwoje, platany i zielone tuje,
przyznam się z ochotą w te chwile wiosenne,
że świat swą tajemną historię dziś snuje.
Otóż przed milionami lat, dowiodę niezbicie,
wśród gąszczu niezmierzonego,
wśród gąszczu niezmierzonego,
wśród dzikiej przyrody,
tętniło z mocą całą dinozaurze życie,
a świat jawił się jako wyjątkowo młody.
Naznaczona fatum niedojrzała Ziemia
tętniło z mocą całą dinozaurze życie,
a świat jawił się jako wyjątkowo młody.
Naznaczona fatum niedojrzała Ziemia
stanęła z losem bezlitosnym w nieuchronne szranki,
meteorytu mocą zniszczyła stworzenia,
wyginęły wszystkie za wyjątkiem Danki.
Paleoontolodzy współcześni nie kryli zdziwienia,
meteorytu mocą zniszczyła stworzenia,
wyginęły wszystkie za wyjątkiem Danki.
Paleoontolodzy współcześni nie kryli zdziwienia,
gdy pośród miejskich ostępów,
zaułków bankowych,
gdzie mamony nieswojej dźwięczą ostre brzmienia,
odkryli kształt nowy, a jednak nie nowy.
Grubą łuską zdobiony,
archaiczny nieco,
co w dzisiejszym świecie tak niedocenione,
starannie imitując sylwetę kobiecą,
wdziewał cudne kreacje w
Dziedzicach kupione.
Zawrzało w mediach okrutnie, cóż za niespodzianka,
wciąż swoje ma zęby i wciąż żwawo drepcze,
w dodatku ów brachiozaur wygląda jak Danka
i z ogromnym zapałem wino wszelkie chłepcze!
Zawrzało w mediach okrutnie, cóż za niespodzianka,
wciąż swoje ma zęby i wciąż żwawo drepcze,
w dodatku ów brachiozaur wygląda jak Danka
i z ogromnym zapałem wino wszelkie chłepcze!
Niejeden człeczy samiec rzucał wdzięcznie okiem
na jej ogonek zielony,
na uśmiech jaszczurzy,
otulony bezpiecznym czarnej nocy mrokiem,
z zachwytem się w prehistorię rozkoszną zanurzył.
Z tego morał i mądrość prawiekowa płynie,
o potędze nieodgadnionej wielkiego kosmosu
gdy Ziemia w otchłaniach niepamięci zginie
Danka znów się wyłoni z odmętów chaosu.
z zachwytem się w prehistorię rozkoszną zanurzył.
Z tego morał i mądrość prawiekowa płynie,
o potędze nieodgadnionej wielkiego kosmosu
gdy Ziemia w otchłaniach niepamięci zginie
Danka znów się wyłoni z odmętów chaosu.
Dance - kupa mięci:)
/swojana/
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































